sobota, 3 sierpnia 2013

Przepraszam .

Hejj . Przepraszam , ale nie będe już prowadzić tego bloga już będzie 4 sezon , a więc nie ma sensu . Jeśli ktoś chce przejąć tego bloga i prowadzić dalej to pisać , może oddam . <3 

środa, 31 lipca 2013

10. Ukradziony klucz .

Kiedy upadla szpilka i Victor ja podniosl i poszedl do swojego gabinetu , wszyscy z Sibuny spotkali sie na dole . F: A gdzie Nina ? . P: Y .. Nina zostala  nie ma ochoty isc z nami . Am: Tak przez jedna osobe . Fabian popatrzyl sie na Amber a Patricia szturchnela Amber , aby tak nie mowila , poczym Eddie powiedzial : E: To szkoda , przydaliby sie wszyscy z Sibuny  . Udalo im sie wyjsc , tak aby Victor ich nie zauwazyl . Weszli do szkoly i poszli do sali glownej . Amber i Alfie szukali po korytarzach Patricia i K.T szukaly w salach , a Eddie , Fabian i Mara w sali glownej . W Sali gdzie znajduje sie Pacia i K.T:  K.T: Patricio ? Patricia spojrzala na K.T  K.T: Jak myslisz kogo Senkhara teraz sxuka ? P: Nie wiem , ale wiem tylko tyle  ze jest do wszystkiego zdolna , tylko nie wiem dlaczego ma niewolnika . Glowna sala gdzie znajduje sie Fabian , Mara i Eddie ': E: Ej patrzcie Maraspojrzala a Fabian zawolal reszte .F: Ej chodzcie tu Eddie cos znalazl .Wszyscy przyszli   . To przejscie znajdowalo sie pod fotelem w sali . Alfie z Eddim otworzyli to przejscie . E: Lepiej bedzie jak ktos tu zostanie .Patricio ? . P: Eddie , znowu czemu ja zawsze zostaje .E: Musze miec kogos kto wymysli wymuwke gadulo . A jutro zrobimy se randke . Poczym Eddie pocalowal Pacie  , nagle odezwala sie Amber , to ja tez zostane zeby pacia nie byla sama . E: Okej . Wszyscy zeszli na dol , one zostaly . Zeszli na dol . F: Czekajcie . E: Fabian co sie dzieje . F: Dajcie jeszcze jedna latarke . Alfie dal Fabianowi latsrke .Fabian zaswiecil ., poczym pojawilo sie pelno wody .M: Patrzcie to musi byc Nil  . F: Tak , to jest Nil M: Nil prowadzi na wyspe lub piramide ,. Alf: No okej ale jak chcecie sie tam dostac . ?  ,E: Jutro tu wrucimy , teraz chodzmy bo Amber i Patricia czekaja . Wrocili  i ida do Domu Anubisa . RANO: Zeszli na sniadanie rozmawiaja o tym przejsciu . Trudy przynosi sniadanie .Jerome prubuje porozmawiac z Joy . Je: Joy  . J: nie Jerome nie rpzmawiam z toba myslalam ze . myslalam ze . Jpy sie rozplakala i uciekla Reszta czyli Sibuna wszystko slyszala , Mara wstala i pobiegla za Joy . M: Joy co sie stalo ? . J: Jerome poxalowsie z Willow . M:co ? A to swinia . Wszyscy poszli do szkoly K.T schowala swoj klucz u siebie w szafce .Victor posranowil wziasc sprawy w swoje rece . Przeszukal wszystkie pokoje oprucz K.T , Joy i Willow . Teraz do niego wszedl wszystko przeszukal oprucz szafki otworzyl i zobaczyl klucz . Wzial go .V: Tak to ten klucz teraz tylko trzeba znalezc przejscie .

:)

Wyczytalam na Facebooku ze ma byc 4 sezon . Bo te petycje i tysiace meilow  podzialalo . Nie jestem do tego przekonana ale mozna wierzyc ze bedzie.Ma byc Victoria Duffield siostra Burkleya Duffield czyli Eddiego i ma byc zla .Mary ma nie byv . i prawdopodobnie ma wrocic Amber i Nina . Tyle wiem i niewiem gdzie tamci to wyczytali .

wtorek, 30 lipca 2013

9 .Rozpacz Sibuny .

V: A dokad to panstwo sie wybieraja ? Hmm .? -PowiedziL zdenerwowany Victor . Wszyscy: Yy ..  Poczym K.T odezwala sie K.T: my robilismy probe przed naszym szkolnym przedstawieniem .PS: Szkolne przedstawienie. Nic o tym mi nie mowiono . P: Y .. tak bo to miala byc niespodzianka  od Eddiego , no ale K.T sie wygadala . AM: Taak to cala K.T .Victor eypuscil ich i udali sie do doku anubisa . Victor powiedzial V: Ericu oni klamia , wiedza gdzie jest to przejscie , i napewno sie je jakos otwiera . Musza miec klucz , od jutra zaczynamy poszukiwania . PS: Victorze wydaje mi sie ze mowwili prawde , wkoncu zblizaja sie moje urodziny . Eric poszedl do swojego gabinetu a Victor zostal w glownej sali . Wtym samym czasie : Jerome szedl do pokoju Joy i Willow myslal ze zasta tam Joy , ale spotkal Willow . J: Willow . Co ty tu . a ty nie mialas byc na zajeciach ? W: Mialam , ale Pan Sweet odwolal . J : Yhy   W: No a ty co tu robisz . Jerome nie dokonczyl zdania , Nagle Willow upadly kartkiJerome pomohl je jej pozbierac w pewnym momencie Jerome potknal sie o swego buta i wpadl na Willow . Do pokoju weszla Joy , zobaczyla to. poczym uciekla  . Jerome wdtal i pobiegl za nia . J: Joy czekaj to byl przypadek . Jo: Jerome to nie byl przypadek myslalam ze moge ci ufac . J: Ale mozesz .Jo: Nie nie moge , TO KONIEC !! Jerom zalamal sie . Tym czasem Sibuna . : E: Tam nie bylo przejscia , pomylilismy sie . F: Tak musi byc.inne przejscie i to w tej duzej sali napewno . E: Idziemy tam dzisiaj po ciszy nocnej . SIBUNA . Wszyscy : SIBUNA . Wszyscy poszli . N: Maro ? . M: tak nino . N: a jak ci sie uklsda z Fabianem . ? M: Dobrze . N: aha to fajnie . Mara pooszla a Nina zostala smutna . Do pokoju wchodzi Pacia i Ambs . Am: Nino co sie dzieje ? .N: nie wiem  to przez Fabiana  P: Nie przejmuj sie . V: wlasnie wybila dziesiata ; macie dokladnie piec minut a potem chce uslyszec jak upada ta szpilka . Pii . P: No to czas .

poniedziałek, 29 lipca 2013

8 . Pułapka .

W tym samym czasie wszyscy sa na sniadaniu , oprucz K.T , Patrici , Amber , Fabiana i Eddiego. Trudy przygotowala pyszne placki . Reszta sibuny zastanawia sie jak idzie innym . Nagle zadzwonil telefon do Niny to byla Patricia . Dryyyn . Dryyn .Nina odebrala N: Halo Patricia , gdzie jestescie ? P: Jestesmy pod szkola , znalezlismy lochy, Eddie mowi ze byloby dobrze gdyby reszta sibuny z nami byla N: my niewiemy gdzie to jest . P: przyjdzcie do glownej sali w szkole czekam tam na was . N: Okej idziemy  . M: Kto dzwonil ? N: to Patricia , znalezli lochy idziemy . Przypadkiem Jerome uslyszal co powiedziala Nina . J: Lochy? Jakie lochy ? Alf: Yy .. taki szkolny projekt . J: Na jaki przedmiot ? Alf: yy . zdznie dokonczyla Nina N: Y fizyki . J: aha . N: dobra alfi idziemy . Alf : Nie czekaj moje placki .Nieeeeeee . W tym samym czasie kirdy Reszta sibuny idzie  do szkoly . Patricia czeka na nich w sali . a tym czasem na dole Am: Fabian ciemno tu , boje sie nienawidze ciemnosci . F: Amber nie panikuj zaraz napewno znajdziemy jakies drzwi . K.T: Eddie patrz . E: Ten znak to szakal . Eddie bie wiedzial ze nawet znaki na scianie sa niebezpieczne K.T dotykajac sciane dotkla tego znaku . K.T: Eddie co sie dzieje . F: Chyba znaki ktore sa nawet na scianie przechodza na czesc ciala . K.T popatrzala sie na swoja eeke . Am: O nie nastepna a kiefy ja bede ja nie chxe mam nadzieje ze mnie to nie spotka . K.T: Dlugi ten korytarz . W tym samym czasie : Patricia wreszcie sie doczekala przyszli Pacia pokazala im wejscie juz sxli do wejscia jak nagle pan Sweet wwszedl do sali . PS: A co wy tutaj robicie ? Na lekcje juz  . P: Ale przeciez lekcje sie juz skpnczyly . PS: Juz na lekcje . M: Ale my tutaj czekamy na pana Victora . PS: Taak to juz do niego zadzwonie . M: Dobrze .Korytarze: E: Posluchsjcie tpo nie jest to wejscie zadlugo juz idziemy wrucmy sie i przyjdzmy tu ze wszystkimi jutro . Wszyscy sie wrucili wychodza . P: Co wy tu robicie Sweet z Victorem tu zaraz przyjda E: Co . ? Alf: Nie co tylko uciekamy juz . Biegna Biegna i nagle Victor w dzwiach . 

niedziela, 28 lipca 2013

7. Znalezione lochy . .

Victor wparowal tak szybko do gabinetu Sweeta jak fala tsunami . PS: Victorze co sie stalo ?  V : Senkhara , Senkhara powrocila  PS: Kto Senkhara ?  V : Tak . i rzada maski Tutenchamona  , twoj Eddie i reszta dzieci idzie ja odnalezc . My musimy byc pierwsi . PS: Ale Victorze na tej masce krazy klatwa . V: Taak  ale mozna ja sciagnac , tylko niewiem jak . - powiedzial zdenerwowany Victor . PS; a po co ci ta masja ? . V: Jesli ktos dotknie tej maski to klatwa zacznie dzialac niewiemy jakie sa tego skutki . , potem mpze byc juz nieodwracalna i bedzie trzeba zaplacic zyciem . Trzeba byc pierwszym od nich , musimy ich chronic . PS: To mamy siebie narazac na klatwe ? . V : Nie , znajdziemy sposob jak pozbyc sie klatwy i zeby dzieciaki nie daly jej senkharze . PS: Dobrze , a wiec zaczynajmy Victorze .  Eric i Victor wybrali sie do domu Anubisa po jakies ksiazki a Eddie , Fabian , Patricia , K.T  i Amber wybrali sie do szkoly i zaczeli szukac ukrytego wejscia .Przeszukali wszystkige klasy itp , ale nie przeszukali glownej sali teatralnej . Am: Popatrzcie   czy wejscia wentylacyjne zawsze sa takie duze ? . K.T:  Amber jestes genialna . Am: Wiem , wiele chwil spedzpnych z Sibuna i ma sie to doswiadczenie . K.T: Szybko wchodzcie  Victor i Sweet ida . Wszyscy weszli do srodka . Udalo im sie uciec przed Sweetem i Victorem . Ale Eddie  zostal w srodku podluchujac rozmowe Vicyora ze Sweetem . PS: Victorze w tej sali nigdy nie widzialem zadnego wejdcia . V: To zle patrzyles gdziej tu musza byc jakies drzwi , PS: a ale Vi . Sweet nie dokonczyl bo przerwal mu Victor V : Musimy byc pierwszi od tych dzieciakow Ericu "!!!!! . Eddie zszedl na dol do reszty .

Jestem .

Jestem juz wiec nowy rozdzial pojawi sie jutro .